Autor |
Wiadomość |
Temat: Rak piersi przewodowy inwazyjny, płyn w opłucnej |
gaba
Odpowiedzi: 40
Wyświetleń: 23209
|
Dział: Nowotwory piersi i ginekologiczne Wysłany: 2011-02-01, 23:55 Temat: Rak piersi przewodowy inwazyjny, płyn w opłucnej |
Są nowe wieści? |
Temat: Rak piersi przewodowy inwazyjny, płyn w opłucnej |
gaba
Odpowiedzi: 40
Wyświetleń: 23209
|
Dział: Nowotwory piersi i ginekologiczne Wysłany: 2011-01-21, 18:36 Temat: Rak piersi przewodowy inwazyjny, płyn w opłucnej |
Kości to najmniejsze zmartwienie, żyje się z tym latami, oczywiście są naświetlania i leki. Zapytaj lekarza czy w tym wszystkim został sprawdzony mózg i wykluczone przerzuty do mózgu. Wynik morfologii w Berlinie musicie przedstawić, nawet jeżeli to będzie po 5 dniach, najwyżej zrobicie 2. Mam nadzieję, że Mama też jedzie, w proponowanej kuracji duże znaczenie ma ogólna kondycja pacjenta i w ogóle to na serio można się wypowiedzieć tylko badając pacjenta, a jedziecie tam po wskazówki celowane na Mamę nie ogólnie. To już tylko parę dni. Powodzenia. |
Temat: Rak piersi przewodowy inwazyjny, płyn w opłucnej |
gaba
Odpowiedzi: 40
Wyświetleń: 23209
|
Dział: Nowotwory piersi i ginekologiczne Wysłany: 2011-01-21, 18:01 Temat: Rak piersi przewodowy inwazyjny, płyn w opłucnej |
Nie wiem czy to Cię zmartwi czy zdziwi, ale generalnie po wyniku PET obraz jest taki sam, jak przed tylko może trochę dokładniej sformułowane. Nie sądzę żeby to zmieniło podejście lekarzy do tego przypadku, chemia i jak będzie dobra odpowiedź to mastektomia. To o co zapytać powinieneś w Berlinie to o podanie Avastinu bezpośrednio po operacji (chociaż mogą powiedzieć że to bez sensu, bo proces i tak jest rozsiany) Twoja Mama dopiero dostała pierwszą chemię i zaczyna leczenie, nie szukaj na razie eksperymentalnych metod bo jeszcze nie wiadomo jak zadziała leczenie tradycyjne. W raku jest tak że najpierw pierwsza chemia, po jakimś czasie przestaje działać, progres, następna chemia, następny progres po jakimś czasie itd. Przeskoczenie jakiegoś etapu i podjęcie terapii eksperymentalnej nic nie daje, ponieważ ona też działa tylko przez jakiś czas. Halaven został dopuszczony przez FDA jako lek po dwóch cyklach chemii drugiego rzutu. Więc ja życzę Twojej Mamie żeby się leczyła spokojnie i po kolei tak długo aż halaven będzie dopuszczony w Polsce. Poradź jej żeby dokładnie o wszystko wypytała tą spotkaną pacjentkę która właśnie tak się leczy. Nie napisałeś słowa jak mama się czuje po chemii? Pozdrowienia
[ Dodano: 2011-01-21, 18:14 ]
Właśnie to jak jej organizm znosi chemię (i jaka jest odpowiedź guzów) ma kluczowe znaczenie w rokowaniach. Czyli w Berlinie powinieneś podać dokładnie co i w jakich dawkach dostała i wyniki morfologii po tej chemii |
Temat: Rak piersi przewodowy inwazyjny, płyn w opłucnej |
gaba
Odpowiedzi: 40
Wyświetleń: 23209
|
Dział: Nowotwory piersi i ginekologiczne Wysłany: 2011-01-19, 13:47 Temat: Rak piersi przewodowy inwazyjny, płyn w opłucnej |
Co do prawnika, to Twoja Żona na pewno by znalazła, ale poważnie to w Polsce jeżeli pacjent żyje, nie ma nic ucięte i jako tako jest zdolny do samodzielnej egzystencji nie sposób udowodnić szkody wyrządzonej przez lekarza (skrócenie życia?, uciążliwa kuracja?, a skąd pewność że można było tego uniknąć?). Należałoby znaleźć lekarza który wskaże wyraźnie i na piśmie jakie były zaniedbania i nawet jak się jeden znajdzie, to kilku innych przekonująco napisze że nic podobnego, takie rzeczy się zdarzają, tylko ten się nie myli kto nic nie robi, itp itd. Jedyne co można mu zrobić to właśnie jak najdokładniej opisać sprawę w internecie i to też trzeba uważać na słowa, żeby nie wytoczył sprawy. Takie mamy prawo. |
Temat: Rak piersi przewodowy inwazyjny, płyn w opłucnej |
gaba
Odpowiedzi: 40
Wyświetleń: 23209
|
Dział: Nowotwory piersi i ginekologiczne Wysłany: 2011-01-18, 23:00 Temat: Rak piersi przewodowy inwazyjny, płyn w opłucnej |
Pisząc "nie tak źle" odnosiłam się do poprzednich podejrzeń (trójujemny lub zapalny), ten rak jest hormonozależny, więc po chemioterapii (AC to popularny schemat) która (miejmy taką nadzieję cofnie zmiany w płucach) istnieje jeszcze możliwość kontrolowania nowotworu za pomocą hormonoterapii. W każdym razie teraz widoki się znacznie wydłużyły (w sensie w czasie). Tutaj niejednokrotnie pisano, że lekarze w Bydgoszczy tłumaczą pacjentom dokładnie ich stan i rokowania. Na pewno będzie to dokładniejsze niż moje gdybanie. Porozmawiaj. |
Temat: Rak piersi przewodowy inwazyjny, płyn w opłucnej |
gaba
Odpowiedzi: 40
Wyświetleń: 23209
|
Dział: Nowotwory piersi i ginekologiczne Wysłany: 2011-01-17, 21:46 Temat: Rak piersi przewodowy inwazyjny, płyn w opłucnej |
Ale generalnie nie tak źle, hormonozależny, przy HER2 na 2+ robi się dodatkowy test czy rzeczywiście jest nadekspresja. To G cośtam nazywa się "złośliwość histopatologiczna" i może być od 1 do 3 (mała, średnia, duża). Ale dobrze że już wiadomo co jest co i zaczyna się prawdziwe leczenie. Powodzenia |
Temat: Rak piersi przewodowy inwazyjny, płyn w opłucnej |
gaba
Odpowiedzi: 40
Wyświetleń: 23209
|
Dział: Nowotwory piersi i ginekologiczne Wysłany: 2011-01-14, 14:49 Temat: Rak piersi przewodowy inwazyjny, płyn w opłucnej |
może w pełnym wyniku hispatu będzie stopień złośliwości (G) oraz oznaczenie receptorów estrogenowych i progesteronu oraz receptorów HER2. Oznaczenie tych parametrów z biopsji gruboigłowej jest możliwe, są dosyć ważne bo decydują o rodzaju chemii, jeżeli ich nie wykonano (np w COI W-wa potrzebne jest osobne zlecenie od lekarza) to trzeba się upomnieć, bo później szkoda czasu tracić na czekanie na wynik. Pozdrawiam |
Temat: Rak piersi przewodowy inwazyjny, płyn w opłucnej |
gaba
Odpowiedzi: 40
Wyświetleń: 23209
|
Dział: Nowotwory piersi i ginekologiczne Wysłany: 2011-01-10, 18:44 Temat: Rak piersi przewodowy inwazyjny, płyn w opłucnej |
Tak w ogóle to jesteś wzorem sprawności organizacyjnej, można podziwiać jak bierzesz przeszkody. Ja oglądałam na CNN wywiady z osobami które pomyślnie zakończyły leczenie zapalnego raka piersi, myślę że nawet jeżeli okaże się to najgorsze to szanse są, a Ty umiesz je wykorzystać. Ale nie każde zapalenie, nawet w połączeniu z guzami jest rakiem zapalnym. Ale czy masz i czy ktoś porównywał poprzednią mammografię z tą ostatnią, to coś by powiedziało o dynamice procesu ( albo o jakości aparatury, tak niestety bywa).
To jest bardzo pouczający wątek, mógłbyś poprosić aby go przeniesiono do właściwego działu.
Pozdrowienia |
|